(doniesienia z zeszłego tygodnia)

Na Wdechach Janusz okazał się prawdziwym czarodziejem i każdemu z naszej wesołej gromadki dostarczał coraz to nowe darmowe drinki, nawet jak się już dawno skończyły (czaruś jeden). Efekt był taki, że jeden kolega sympatyczny nam poległ, Kabebe odkryła w sobie kleptomankę, ja zakochałam się bardzo dramatycznie na dwie godziny, a Natalia podobno leczyła cały dzień kaca. Janusza i Kasię bodajże nie bardzo ruszyło. Ale PO KOLEI.
Więc najpierw spotkaliśmy naszego uroczego landlorda, który był cudnie wcięty i zaczął nam opowiadać przydatne historie o warzywniakach mokotowskich, dziurach w szafkach i zasypywać pytaniami czy na pewno nam się dobrze mieszka, oraz mówić, że jest taki przejęty swoją funkcją landlorda, czym doprowadził nas do łez. W tak zwanym MIĘDZYCZASIE na scenę wkroczył Jerzy Połomski co zostało powitane z dzikim entuzjazmem. Bard niespecjalnie się ucieszył z wrzasków i ekstazy, która zapanowała na sali i zaczął się irytować, uciszać i pouczać app słuchania tekstów piosenek, co na niewiele się jednak zdało. Przy Cała sala Balladyny Team okrutnie się rozdarł udawadniając, że przynajmniej repertuar dziadków/ rodziców wyżej wymienionych był wspólny. Kabebe szlajała się z zawadiacką miną, będąc jak zwykle najbardziej uroczą z dziewczyn. Uroczy był też jej chłopak, którego coraz mniej się boję. Po rozdaniu nagród poszliśmy pląsać na parkiet do setu Sicków. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów mieli tak nieliczną i starszą publikę, odświeżające uczucie to było;-)
A później udało nam się z Januszem wpaść na Kabebe, która właśnie wynosiła nagrodę z Lema i jakoś totalnie nie mogłam uwierzyć, że nasza złota dziewczynka może coś UKRAŚĆ, dlatego do niedzieli rano myślałam, że odebrała ją w imieniu jakiś przyjaciół. Jak zawsze w takiej sytuacji naopowiadałam Nat strasznych głupstw, których połowy dzięki Bogu nie pamiętam (sorry, sorry), a później tragicznie się zakochałam w naczelnym pewnego magazynu gejowskiego. Na szczęście szybko mi przeszło.
Póżniej nad ranem odstawiłam drama queen płącząc Januszowi w rękaw, i fotografując swoje korale i paznocie z dramatyczną miną.
A później wracając doprowadziliśmy kolejnego Pana Taksówkarza do obłędu.
Bardzo lubię takie fety, a jeszcze bardziej lubię darmowy alkohol.

A w poniedziałek po afrykańskiej traumie (copyright by gribo), odwiedziliśmy Kazię i przybyłego z festiwalu komiksowego Szymona. Dostałam mnóstwo fajnych komiksów do przeczytania, oraz obietnicę, że Szymon znalazł mi chłopaka-komiksiarza.
A po tym wieczorze będą przez długie miesiące chodzili za mną kanadyjscy anarchiści wynajmujący francuskie kamienice i tańczący do Killing in the name of;-))

Chciałam również powiedzieć, że gribo jest ostatnio najfajnieszym chłopakiem świata, kupił sobie piękne spodnie i prawie modsowską koszulkę, która wygląda MEGA FAJNIE. Ostatnio też w nocnych smsach wyznajemy sobie nawzajem miłość. Ha. I jak tu nie cieszyć się życiem?:-)))




Komentarze:
30.06.2006 :: 19:37 :: 83.18.6.242

ALA

CO SLYHAC

08.02.2006 :: 12:53 :: 195.149.64.4

p.

przynieś, śliczna, przynieś
08.02.2006 :: 12:31 :: 83.24.30.29

ast

yyy, tak?;-)
ej śliczna, przynieść Ci zdjęcia w piątek?
08.02.2006 :: 12:21 :: 195.149.64.4

p/li

->ast
czyli TARGET :)


08.02.2006 :: 11:49 :: 83.24.30.29

ast

gribo na koszulce coś takiego co przypomina trójkolorowy znaczek modsowski, rajt?;-)
myli i to PASKUDNIE. marta, czy to prawda, że fakty wykupiły DURCZOKA? (wiem, że to inne stacje, ale pracujesz w tv to może wiesz)
08.02.2006 :: 09:32 :: 195.136.112.254

filmmix

Greebo, mylisz nas z INNĄ STACJĄ
śmieeerć!
08.02.2006 :: 09:30 :: 195.149.64.4

pauli, c.d.

->greebo

ja też w sumie nie jestem w stanie wytłumaczyć co to modsowa koszulka, ale jak pójdziesz z nami na IPN to pokażę ci na kilku przykładach :)
08.02.2006 :: 09:22 :: 195.149.64.4

p/li

w piątek i tak będę na chłodnej, tyle że przecznicę dalej, więc prędzej czy później dotrę na waszą walentynkową potańcówkę
07.02.2006 :: 23:54 :: 83.24.139.64

greebo

Nie, to Klaudia Karlos Kardinale & Ko.

-> p/li nie mam pojecia co to jest modsowa koszulka, ale moja chyba jednak taka nie jest :)
07.02.2006 :: 16:58 :: 83.24.49.137

ast

czy w POLSAT SPORT są fajni WYSPORTOWANI chłopcy?;-)
07.02.2006 :: 16:53 :: 195.136.112.254

filmmix

właśnie, proszę rozsyłać info o chłodnej imprezie do WSZYSTKICH; ja zastanawiam się nad zaspamowaniem całej redakcji POLSATU SPORT
07.02.2006 :: 16:50 :: 83.24.49.137

ast

p/li skarbie, cho w piątek na chłodną!
będziesz?
07.02.2006 :: 16:11 :: 195.149.64.4

p/li

a już niebawem Sicki - ależ to okropnie brzmi - zagrają dla swej zwykłej (czyli licznej i nastoletniej, plus my:>) publiczności...

greebo w swej nowej modsowej koszulce zrobiłby na IPN Live furorę :D

07.02.2006 :: 13:42 :: 62.29.129.9

ian

a ja lubię darmowe drinki i kasię proszącą o 4 Marlboro po rosyjsku (sic!)
07.02.2006 :: 11:19 :: 83.24.127.186

greebo

no bo zasypiam i zostawiam, no co ja poradze :)
07.02.2006 :: 10:43 :: 195.136.112.254

filmmix

mnie natomiast Greebo OLEWA i mówi ciągle "zaspałem", "zostawiłem komórkę"...
06.02.2006 :: 23:58 :: 212.76.33.78

astaire

całą prawdę napisałam, nie irytować mnie!;-)
06.02.2006 :: 23:55 :: 83.24.18.133

kasia

ja dementuję kradzież.
06.02.2006 :: 23:55 :: 83.24.18.133

kasia

dementujesz koszulkę, spodnie czy miłość?
06.02.2006 :: 23:53 :: 83.24.127.186

greebo

dementuje
ownlog.com :: Wróć