Link 14.04.2005 :: 15:20
Komentuj (4)Przez następne trzy dni mnie nie ma dla nikogo. Oprócz biorących udział w poniższych eventach.
Dziś pomagamy z Kasią zająć się grupą kopenhaskich wolontariuszy. Jutro rano odbieram z dworca młodego reżysera niemieckiego o swoisko brzmiącym nazwisku Preisner i zawożę go do hotelu. O 17 zaczyna się
festiwal, przy którym zostałam zapowiadaczem-tłumaczem. Czyli co dwie godziny bedę latać na scenę i powtarzać po szefowej co teraz zobaczymy. Wieczorem kazia ukochana ma urodziny. W sobotę od rana festiwal, odebranie Angola z lotniska. Wieczorem impreza z twórcami i u znajomych Kasi pod wezwaniem "w co byś się nigdy nie ubrał". W niedzielę mamy galę z ogłoszeniem zwycięscy konkursu, którą ja tłumaczę. A wcześniej zajmuje się bileterią. Gdzieś po drodze jest rocznica kidsów w Czułym, a wieczorem imieniny Iny w Balsamie.
Aaaa, jak ja uwielbiam taki rush:]
A poza tym zapraszam na Jutro Filmów, naprawdę ciekawe rzeczy będą. Mnóstwo świetnych filmów z całego świata: Szwecji, Niemiec, Portugalii, Anglii, Brazylii i Gruzji. Czyli widzimy się w ten weekend w kinie Luna, dobra?