Skończyłam właśnie "Ostatnią cyganerię" Tadzia Wittlina i jest to książka mądra, śmieszna i urocza. Do Tadzia przywiązałam się bardzo, mam teraz mały kult. Przez chwilę nawet zastanawiałam się czyby szybko nie zmienić tematu magisterki z Wiadomości Literackich na Cyrulika Warszawskiego. W sumie co za różnica, nadal nie mam ani słowa (ha ha). Tadziu pisze przezabawnie, pięknym językiem, opowiada tysiąc anegdot o moich ulubionych z dwudziestolecia i o ich beniaminkach. I mimo, że Cyganeria jest zbiorem zabawnych historyjek, to kończy się tak, że wpasowuje się w mój katalog książki poważne, moje ulubione. Zakończenie zresztą przewidziałam, mimo, że autor bardzo unikał datowania.

Wczoraj przed trzecią w nocy na mojej ulicy, dzięki zmiennej pogodzie i porywistym podmuchom wiatru, zgasły nagle wszystkie latarnie i wyglądało to niesamowicie. Tak musi być w PIEKLE.

Widziałam "Katyń". Łatwo się wzruszam, ale ten film jakoś po mnie spłynął. Koncertowo zagrany (wyśmienita Stenka, pierwszy raz chyba w swojej karierze naprawdę dobry Paweł Małaszyński, tym razem nie trzęsąca się jak osika Ostaszewska), pięknie nakręcony, porządnie zrealizowany. Bez irytującego, wylewającego się zewsząd dydaktyzmu, bez patosu. Z jedną genialną, bardzo wstrząsającą sceną, oszczędny. Porządny, dobry. Ale za serce nie ścisnął. Po projekci zapadła wielka cisza, która potrwała do końca napisów, a później zerwały się oklaski, a młody biznesmen siedzący obok zalewał się rzewnymi łzami. A jak Mistrz wchodził ze swoimi aktorami na konferencję prasową to zgarnął owację na stojąco. Zaczęłam się trochę bać przy tej zbiorowej histerii na tak, że coś ze mną NIE TAK, ale na szczęście okazało się, że najważniejsza wyrocznia napisała wszystko co mi chodzi po głowie.

Ach. I zakochałam się politycznie w Radku Sikorskim, który jest z BYDGOSZCZY. I będzie tamże startował jako nr jeden z listy PO. Czyż nie pięknie?

A wczoraj zmokłam bardzo wracając z pysznego libańskiego (?) jedzenia koło Biblioteki Narodowej i teraz choruję bardzo. Zasraniutka pogoda.




Komentarze:
26.09.2007 :: 21:52 :: 83.24.237.203

pauli

cieszę się, że cyganeria się spodobała, to jeden z moich all-time classics, co chyba widać po wielu tłustych śladach paluszków tu i ówdzie :)

no i przyznam się, że np. uniłowskiego też poznałam dzięki tej książce, nie w szkole... btw, skończyłaś już "wspólny pokój"? jest też film na podstawie tego utworu (ponoć żona uniłowskiego płakała przez cały seans)
24.09.2007 :: 14:09 :: 134.93.36.78

nat

libanskiego! pycha! zdrowiej!
19.09.2007 :: 17:03 :: 195.8.217.1

filmmix

no, NARESZCIE O KATYNIU :)
19.09.2007 :: 16:22 :: 217.17.35.85

burrr

o co chodzi z secrect crush on bydgoszcz??
ownlog.com :: Wróć