...bo ja trochę wspomnieniami.Link 07.02.2010 :: 22:53 Komentuj (2) Nigdy nie zapomnę chwil wspólnie spędzonych z Tobą... Jesteś osobą, której zawsze dałabym wszystko! Moje ciepło i uczucie... Pragnę być tak blisko obok Ciebie. Ukochany masz coś w sobie... To uczucia tak piękne - nie do zapomnienia. Spacery wieczorami oraz uśmiech na Twej twarzy... Najpiękniejsze czasy, jakie mogły się przydarzyć. Nie pamiętam tych momentów, byśmy byli źli... Wszystko było dopięte do samego końca. Kiedy przyjdzie ta potrzeba staniesz jako mój obrońca... Nigdy złego słowa, tak, szacunek i sentyment mam. Mogę powiedzieć, że na wylot Cię już znam i bez końca sobie wmawiam - "Jeszcze radę dam!". Może Ty masz inne zdanie, nie poradzę nic już na nie. Wiem natomiast jedno - żyj z właściwym przekonaniem. Szanuj swe wybory, gdy nie trzeba ich nie zmieniaj. Nigdy Ciebie nie zapomnę i będę doceniać. Tak, tego Ci dziś życzę - żyj z właściwym przekonaniem, a co napewno ma stać się, to się stanie. Masz kogoś innego na swym ślicznym oku, ona jest teraz górą, a ja już jestem z boku... Mamy teraz różne drogi - Ty tamtędy, a ja tędy. Chodzi właśnie o to, że na siłę nic nie robię. Ty żyjesz mądrością, zabawą i chwilami... Może to i dobrze, bo ja trochę wspomnieniami... Ale lubię patrzeć kiedy świecisz promieniami, a ja wtedy czuję się jak Amor ze skrzydłami. Słońce, jesteś cudowny... Nowy początek...?Link 03.02.2010 :: 01:03 Komentuj (6) "(...) po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot, nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem, nad którym pozornie dominowała, choć tak na prawdę nic o nim nie wiedziała." Tak On patrzy na mnie. Pozwala mi zapomnieć o bólu. Jeszcze nie do końca, ale... A jeśli to na Niego czekałam...? New Way...Link 29.01.2010 :: 12:41 Komentuj (2) Poznałam kogoś godnego uwagi... ale czy ja potrafię pokochać? Chyba potrzebuję jeszcze czasu. Żyć...Link 25.01.2010 :: 22:49 Komentuj (2) On zostawił po sobie wysoko podniesioną poprzeczkę... Wszyscy wydają mi się teraz niewystarczający. Fotografia.Link 23.01.2010 :: 22:29 Komentuj (1) Gdy się miało szczęście, które się nie trafia: czyjeś ciało i ziemię całą, a zostanie tylko fotografia, to - to jest bardzo mało... Twoje oczy już nigdy się nie przyśnią...Link 19.01.2010 :: 21:58 Komentuj (2) To proste słowa, możesz nazwać je kiczem, ale dla mnie to było największe przeżycie... Naprawdę chciałam iść z Tobą przez życie. Nigdy nie pojmiesz co się działo w mojej psychice. O czym myslałam, gdy patrzyłam w Twoje oczy...? Chciałam po prostu rozproszyć się w rozkoszy... Roztoczyć nad Tobą niebo, byłeś gwiazdą... Świeciłeś jasno, podziwiało Cię całe miasto. Byłeś moją iskrą rano i na dobranoc, w snach nocą chodziliśmy po plaży boso. Nagle czar prysł, odebrałeś mi to wszystko... Życie stało się sączącą się trucizną... Twoje oczy już nigdy się nie przyśnią... Może to nie było miłością, lecz złudzeniem...? Dziś mogę żyć tylko pustym wspomnieniem... Daliśmy sobie wolność, która mogła nas złamać, lecz wcześniej potrafiliśmy o tym rozmawiać... Nigdy nie chciałam się z Tobą rozstawać. Dlaczego przestaliśmy ze sobą rozmawiać...? Mimo, że czas płynął, nie chciałam innych imion... Albo być z Tobą albo zginąć... Pain.Link 18.01.2010 :: 21:18 Komentuj (4) Zostały mi po nas tylko blizny... Na twarzy... Na nadgarstku... Na udach... Na kolanie... Na dłoni... I te na nodze... Przypominające o rozstaniu... One są jak tatuaż z Twoim imieniem, przypominający o tym, że byłeś. Byłam słaba. Zawodziłam. A Ty zawsze byłeś przy mnie... "Kiedy połykałam nasenne tabletki, chciałam zabić kogoś, kogo nienawidziłam. Nie wiedziałam, że żyją we mnie inne (...), które umiałabym pokochać." Dreams.Link 16.01.2010 :: 16:54 Komentuj (4) "Chcę nagle wiedzieć, do którego punktu mój smutek ma sens, a radość ma swój powód. Chcę także wiedzieć, do którego punktu wolno mi dojść w moich nadziejach." Niby jest dobrze. Czuję się wolna, wiem, że nikt i nic mnie nie powstrzyma w spełnianiu marzeń i wykorzystaniu możliwości. Ale ja chyba potrzebuję kogoś, kto mnie będzie "pilnował"... Sprawi, że "przysiądę na tyłku"... Taki był On. Miałam cel. Po rozmowie z Nim obudziły się jakby nowe nadzieje. Nie wiem co myśleć. Ale jedno jest pewne - On ma kogoś. I nie chcę tego niszczyć, bo bym Go straciła do końca. Będzie co ma być. Na razie lubię sobie wyobrażać Jego powrót... Confused.Link 16.01.2010 :: 08:53 Komentuj (3) Jestem zmęczona tym wszystkim... Chyba wolałam jak nie mieliśmy kontaktu. Bo teraz odczuwam tą stratę ze zdwojoną siłą... Znów chcę być z Nim. Chcę kiedyś jeszcze z Nim być. Ale On chyba już zawsze będzie z nią... Ze mną miał ciężko i wytrzymał tak długo... Ona jest lepsza dla Niego i zdaję sobie z tego sprawę, więc będzie z nią... długo, zawsze... Jest wytrwały. Chciałabym z Nim jeszcze kiedyś upić się, pocałować Go i wypłakać Mu się. To taka moja trójca święta... ...Link 15.01.2010 :: 02:06 Komentuj (1) Odszedłeś cicho i bez pożegnania, jak ten co nie chce swym odejściem smucić, jak ten co wierzy w chwili rozstania, że niebawem ... wróci. Ale Ty wiedziałeś, że nie wrócisz. |
|||